10 rzeczy, których nauczyłem się od Francuzów

Jeden z najlepszych, uczciwy i docenia eseju o życiu za granicą przez dziennikarza Olga Kotrus, autor wyjątkowy spacery po Paryżu.

Publikujemy artykuł Olgi NIESKRÓCONY.

10 rzeczy, których nauczyłem się od Francuzów

Tylko głupcy się nie zmieniają zdanie - mówi mojego chłopaka, dla którego mam trzy lata temu przeniósł się z Ukrainy do Francji. A on jest na pewno w porządku. Niemożliwe jest, aby nie zmieniać przynajmniej trochę, po zmianie jednego życia do drugiego.

Codzienne rutynowe, codzienne nawyki - tylko kropla w morzu wszystkich, które nagle inna. W ubiegłą niedzielę siedziałem niedaleko placu zabaw w Ogrodach Luksemburskich - patrzył, jak piękne, wysokie chłopaki grać w koszykówkę. I nagle złapałem się na myśli, że trzy lata temu, moje weekendy były zupełnie inne, inaczej miałem śniadania, szedł innych trasach, a ponad to - spojrzał na świat innymi oczami.

Ten tekst - moja hipotetyczna linia której możemy podsumować pod jednym z decydujących momentów w moim życiu - decyzja o wyjeździe za granicę. Zatem dziesięć rzeczy nauczyłem się od Francuzów.

1. Bądź uprzejmy dowolnym miejscu i czasie, z każdego - zarówno oddychać

Nie pamiętam, że kiedyś było chamskie lub niegrzeczny do obcych. Powiedzieć „cześć” i „dziękuję” Uczono mnie, jak dziecko, i dla mnie to jest stała. Ale dopiero po tym, jak poruszać:

  • I zaczął przepraszać, kiedy jego stopy w transporcie przyjść do Mnie;
  • Nie wystarczy powiedzieć „do widzenia” sprzedawców, kelnerów i listonoszy ale również życzyć wszystkim „dobry wieczór / dobry dzień / wspaniały weekend”;
  • witania i pożegnać sąsiadami z przerwą 45 sekund, kiedy przejść do windy;
  • użyciu wielozgłoskowy (laminowany?) Przeproszenia „odpuszczaniu, excusez-moi”, ponieważ jedno słowo nie jest oczywiście wystarczające dla całkowitej uprzejmości;
  • , aby przejść do kasie w supermarkecie te z butelki wody i worek jabłkowy, kiedy mają ładunek na sto euro;
  • , aby pozdrowić mieszkańców dzielnicy, gdzie mieszkam, nawet jeśli ich nie znam (oczywiście, nie wiem), ale wszyscy jesteśmy jakoś potajemnie sąsiedzi.

i dokonać tysięcy codziennie uprzejmych gestów, które przestały zwracać uwagę, ponieważ otaczające zachowywać. I niech francuski uprzejmość często formalne, zimno i nie ma serca. Ale to jest. To jest w powietrzu. I daje poczucie, że tylko dlatego, że trzeba, tak jak powinno być.

2. Zawsze prosić o więcej i lepiej. I jeszcze - być żywy z kelnerów

Każdy, kto mieszka we Francji przez co najmniej kilka lat, powie, że z obsługi w lokalnych dużych problemów. Cóż, nie są w stanie iść do konsumenta tak, że czuł króla partii, czy kupuje on sofę, kieliszek Chardonnay lub „Bentley”. I o francuskich kelnerów i wszystko można komponować złowrogie legendy. Wiele z nich zaczęli w ten sposób: „Jego lodowaty obojętność mogłaby Chop na kawałki i wrzucono do koktajlu ... gdyby nawet przyniósł” Już nie jestem zakłopotany, aby przyciągnąć uwagę na ramieniu tabeli podniesiona wysoko, przypominając, że „zbliża się do północy, a pierwszy wszystko tam jest”, a nie zostawiać napiwek, jeśli usługa niby był, ale w tym samym czasie, nie było ,

3. zakup żywności na rynku, mięsa, sera, warzyw i owoców - w wyspecjalizowanych sklepach

Rynek we Francji - prawie jak mały skansen (pisałem o jednym z najpiękniejszych z nich tutaj tutaj). Produkty są tak piękne, czyste i tak fotogeniczne wyłożone na półkach, że prawie uśmiech na ciebie. W skrócie, wycieczka do rynku tutaj - to przyjemne wydarzenie, a nie obowiązek. Supermarkety na tle blado i skulony w rogach, choć działy roślinne w nich jest również bardzo fajne. Ale na rynku - to już inna historia ... atmosfera, zapachy - gdy mimo wszystko widział i wykup domu, gotowy z wielką przyjemnością. Supermarkety nie inspirować.

4. spacer żywności z wózka, kosz, wytrzymałej tkaniny wielokrotnego użytku torby lub opakowania

Konwencjonalne plastikowe torby plastikowe lub tutaj, oczywiście, są także sprzedawane. I ludzie biorą je przy kasie w sklepach. Ale jest to bardziej sprawa w tych przypadkach, gdy użytkownik zapomniał wziąć z domu jednego z powyższych elementów. Nie ma zwyczaj za każdym razem, aby przeciągnąć domu nowego pakietu, kiedy można kupić trwałe i używać go w rok lub dwa. A jeśli masz do zakupu na dużą skalę, ludzie zabierają ze sobą wózek, który „kravchuchkami” nazwany na Ukrainie. Dla nas, pozostali oni echo pewien czas, rodzaj atrybutu „babcia”. A oto one w ogóle. I są sprzedawane na całym świecie. Jasny, piękny, ze zdjęciami lub zwykły, dwóch tradycyjnych kołach lub na specjalny, który jest wygodny, aby przejść się po schodach. I - na czerwono. To jest mój chłopak markerem napisał: i kosze - trzy „Zobacz mnie Rollin!”. I rozumiem, Jane Birkin - jest najbardziej wygodna torba, że ​​można sobie wyobrazić.

5. Zatrzymaj boi się życia, do poszanowania starość, ponieważ może i powinna być piękna

W skrócie - francuscy emeryci patrząc, po prostu przestać się bać, że kiedyś będzie 70, a cała radość życia kończy się dla Ciebie. Bo tu ludzie w każdym wieku, nie zabraniam sobie cieszyć się życiem i delektować codziennie. To nie ma znaczenia dla nich 50, 65 lub 80.

6. Aby planować wakacje z wyprzedzeniem. Bardzo wyprzedzeniem. To jest bardzo, bardzo z góry

Tego lata, okoliczności były takie, że ja i mój francuski do niedawna nie wiedziałem dokładnie co data spocznie. Dlatego, aby zarezerwować noclegi i bilety są niemal siedzi na walizkach. To jest coś niezwykłego. Bo tu wykonany kontrakt z letniego wypoczynku gdzieś w lutym. Tak więc można wybrać najkorzystniejszą ofertę, zaoszczędzić na podróży samolotem, a wreszcie, po prostu zaoszczędzić kilkaset tysięcy komórek nerwowych pominięciem tak ważną sprawę na później.

7. cieszyć się chwilą. Nie w pośpiechu. Doceniam twoje prawo jest reszta. Aby móc odpocząć

Co mówię, najlepiej ilustruje zdolność Francuzów wypić lampkę wina na tarasie kawiarni na godzinę (to co robię na zdjęciach w tytule postu). I w ten sam sposób - obiad dla czterech godzin. Ludzie na rozmowy tabeli, opowiadać historie, wymiany doświadczeń, więc plotek, w końcu. Jedzenie i alkohol - towarzyszą celebracji życia, które układają się na co dzień. Jak spędzić niezapomniany dzień? - Przeprowadzić i zapamiętać go. To o nim. Nie uciekaj, nie denerwować, zrobić wszystko zmierzyć. Wszystko robić z przyjemnością.

8. Należy przechowywać w lodówce przez kilka rodzajów sera i butelką białego wina

Ktoś trzyma czerwony. Nie w lodówce. Ale permutacji terminów, jak mówią ... Zawsze uwielbiałem ser, ale dopiero po przeprowadzce do Paryża, aby zobaczyć, jak różne, nieoczekiwane i smaczne może być. Ser talerz - to odpowiedź na wszystkie pytania, kiedy jestem zbyt leniwy, aby gotować, gdy nagle przyszedł odwiedzić, gdy trzeba dowiedzieć się na przekąskę do oglądania filmów i ... właśnie wtedy, gdy naprawdę chcesz. A gdzie tam ser i wino.

9. Aby ubrać i używać kosmetyków, głównie dla siebie

Ale tutaj to jest w ruchu nie tylko, ale również w dorasta jako takie. 20 i 27 lat - inny wygląd i podejście do niego. Inne kobieca percepcja, atrakcyjność i wysyła, który kładzie się na w sposób, malowane i grzebień. Bonus w postaci znajomości z Europejskiego relaksu i swobodnie w tej sprawie, moim zdaniem, najlepszą rzeczą, jaka może przytrafić się kobiecie, która dorastała w patriarchalnej kulturze. W społeczeństwie, w którym kobiety mają ubierać się tak, aby były atrakcyjne dla mężczyzn. Gdzie jest jej wygląd powinien być zaostrzony a priori przez połowu żywej przynęty. Europejczycy, przeciwnie, chcą być atrakcyjne dla Ciebie. A także chcą, aby utrzymać stopy nie boli, więc - witam, płaska podeszwa, buty piękne, wyrafinowane balet mieszkania i tak dalej. Z makijażem jest taka sama historia. Podkreślić lepiej - tak. Dorisovyvat nowa - nie.

10. Dzięki za niesamowite piękno okolicy i ogromnych możliwości, które daje życie we Francji

Nawet jeśli nie pójdzie z Paryża. Nawet jeśli odbywa się tu przez cały weekend, wszystkie ferii i wakacji. To jak niekończącą się pit, sztuki, historii, estetyki, smaku i odkryć. A jeśli jesteś w podróży ... wszystkich kosztów do loukost bilety i nie ma potrzeby, aby zrobić wizy Schengen, za każdym razem daje fantastyczne uczucie, że można przytulić cały świat i nie utopić podczas gdy w głębi biurokracji.

Formuła że jakoś wszyscy imigranci żyją (jeśli są, oczywiście, wdzięcznych ludzi do życia), jest: nie zapominają o swoich korzeniach i być wdzięczni za możliwość.

Francja, dziękuję.